poniedziałek, 23 grudnia 2013
Czeeerwionka!
Nie potrafię określić słowami, jak wspaniałą sobotę mam za sobą! Mieliśmy pojechać na parę godzinek, napić kulturalnie po jednym piwku i tyle, haha - zapomniałam uwzględnić fakt, jacy wspaniali ludzie tam mieszkają! Sześć flaszek wyschło, nawet nie wiem kiedy. Mają tam nawet biedronkę ze znikającymi butelkami, klatki w których ludzie muszą mieć na prawdę przerąbane życie co weekend, ale ciiiicho. Panowie i Panie przyjechali, 'uspokoili' sytuację choć nie nazwałabym tego w ten sposób. Milion spin, milion wyznań, kocham was po prostu misiaczki! Jesteście najwspanialsi, nie potrafię doczekać się przyszłego weekendu :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz