niedziela, 31 marca 2013

WIELKANOOC

Do tych świąt idealnie pasują słowa 'święta, święta i po' bo w ogóle ich nie odczuwam, zero przygotowań, zero radości płynącej z nich, wolałabym sto razy bardziej Boże Narodzenie (wydaje mi się że pogoda za oknem chce tak samo jak ja) no ale przynajmniej mamy wolne od szkoły, odpoczywamy, nic nie robimy a wieczorami denerwujemy się że wszystko pozamykane hehe! Ale przynajmniej czuję, że jestem najszczęśliwszym człowieczkiem na Ziemii i niczego więcej póki co Mi nie potrzeba, moje życzenia spełniają się po kolei i już dawno nie pamiętam by było tak idealnie :)

Wam życzę, by po prostu te święta były spokojne, spędzone w rodzinnej atmosferze, dużo prezentów i przede wszystkim uśmiechu na twarzy chociaż na te kilka dni, a każdej dziewczynie mokrego dyngusa i nie wypijcie w te święta za dużo kochani! :*








wtorek, 26 marca 2013

najpiękniej

W sumie ostatni tydzień był tak pechowy, a jednocześnie tak piekny, że aż brak mi słów żeby to opisać, znów. Mam najlepszego chłopaka na świecie, który potrafi mnie zaskoczyć jak nikt inny i uśmiecham się właściwie 24/7 także jest najpiękniej, nie zdołowała mnie nawet strata telefonu czy portfela który na szczęście odzyskałam chociaż zdążyłam zasiać panikę na pół Rybnika, haha. Nie jedna osoba powie, że jestem samolubna, egoistyczna, bezuczuciowa i po prostu inna i powtarzam to setny raz, wiem że nic nie jest w stanie mnie zniszczyć, czuję się tak jakbym po prostu odcinała kolejne kupony w jakieś śmiesznej loterii życia i po prostu wstawała rano tylko po to żeby odciąć kolejny - już nie ma łez, jest lżej, łatwiej, ot tak po prostu nie urażając nikogo, bo tęsknię, ale tęsknota schodzi już właściwie na ostatni plan, bo kolejne zmiany nie są po prostu dla Mnie, bo zmieniam się tylko i wyłącznie dla siebie, buziaki "zatroskane" o moje dobro misiaki 







   





niedziela, 17 marca 2013

grotaa, hehe

Weekend miał być totalną klapą, było tak odwrotnie, że sama jestem w szoku że to w ogóle możliwe. W piątek obeszłyśmy chyba wszystkie puby jakie tylko można, poszukując miłej barmanki/barmana i tak wylądowałyśmy na poddaszu - metr kamikadze w minutę zniknęło, lili i jej "tak tak, mają dowody, oczywiście", chodzenie na tym mrozie, narzekanie na wszystko, pijane dziewczyny z klasy, w końcu Grota z Dzieczynami, Pawłem i Robertem + milion znajomych bawiących się tam, idealny wieczór pełen mordek które kocham najmocniej, browary, chodzenie na plac wolności i spowrotem, pełno nowo poznanych ludzi których już nie pamiętam, patatajowanie po ulicy, odprowadzanie Szyndry, rozmowy bez rozmów idąc do domu, tylko dlatego że po pijaku ciężko ogarnąć mi słowa aby opisać to co mam w głowie, ale jesteś na tyle wyrozumiały że pozostawiłeś to co zdołałam z siebie wydusić bez komentarza - "patrz, ciągle się uśmiecham", rano największy kac życia i wieczór znów w Grocie, najpierw jednak miasto i park z Pawłem, w grocie zabawa part II czyli właściwie ci sami ludzie, plus chłopakyy, uśmiech na twarzy, słit focie, pytania na które można usłyzeć bardzo różne odpowiedzi, łzy szczęścia i smutku, rozmowy, pomaganie i wywoływanie uśmiechu - czyli wszystkie emocje w jednym pomieszczeniu i najwspanialsi ludzie, których choć znałam, poznaję od nowa, kawałek po kawałeczku. Chodzenie w nocy po rybniku, siedzenie na piątce, kapazgon again, także ja ju podziękuję i niedziela na spokojnie w domu. Dziękuję misie za wszystko, na prawdę jesteście wszyscy niezastąpieni :*

+ czasem przychodzi moment w życiu kiedy słowa "to nie ma sensu" sprzed 5 miesięcy uznaję za prawidłowe, bo to na prawdę nie ma już sensu. szczęście - szczęściem i bliscy powinni się nim cieszyć razem ze mną, przynajmniej tak to rozumiem, jeżeli jest inaczej, niekoniecznie mam siłę się przejmować. bo łzy w dzisiejszym dniu są zdecydowanie nie na miejscu, ewentualnie tylko łzy szczęścia które cisną mi się do oczu od kilku godzin, buzi



środa, 13 marca 2013

lalala, brak słów.

Choroba jak zwykle Mi nie służy, tracę czas na zastanawianie się nad wszystkim, pomijając najważniejszą sprawę w moim życiu ale co tam, na wszystko przyjdzie czas. Każdy każdemu coś zarzuca, a sam robi dokładnie to samo. Każdy każdemu obrabia tyłek, dlaczego? Bo tacy po prostu są ludzie. Bez podziału na dobrych i złych, na lepszych i gorszych. Uważam że ludzie się nie 'dzielą' ponieważ każdy ciężko pracuje na to kim jest, jaki jest i jaką ma opinię i tego nie da się zmienić ot tak - choć zgadzam się, każdy może się zmienić, to normalne.. tylko czy ktokolwiek uwierzy w to że ktoś akurat się zmienił, a nie że po prostu udaje? Tu pojawia się pytanie, na które nie jestem w stanie odpowiedzieć gdyż próbuję od kilku miesięcy udowodnić wszystkim wokół że coś we mnie się zmieniło i tak jest zwyczajnie lepiej, prościej, z przewagą uśmiechu w moim życiu. Idę do przodu, nie oglądając się za siebie czy w boki (mogę ewentualnie w swoje boczki bo wakacje się zbliżają, no) I co ja mam jeszcze dodać? Bo nie wiem, nie wiem jak trafić do co poniektórych bo czasem zdaje mi się że nawet najbliżsi nie są nawet tak bliscy jakbym chciała, że mają gdzieś, co jest ze mną, co jest we mnie i co mam w głowie i że nie zawsze muszę być słuchaczem tylko sama chcę być wysłuchana a później są w szoku że ufam pierwszym lepszym ludziom 'z drogi' tylko dlatego że potrzebowałam rozmowy i jeszcze mają o to pretensje bo przecież 'możesz na Mnie liczyć - ZAWSZE' szkoda że to zawsze jest raz na rok, szkoda że mam uczucia i że czasem jest mi po prostu przykro bo inaczej na prawdę to wszystko ot tak bym olała, bez jakiegoś większego żalu bo ludzie byli, są, będą ale nikt nigdy nie mówił że muszą to być ci sami ludzie :) I mam bardzo bardzo mądrą mamę która mówi bardzo mądre zdania podnoszące na duchu, nie powiem że nie oraz POMK :*





sobota, 9 marca 2013

Energy 2000 MIKE CANDYS

Hahaha, miało być zwykłe, nudne energy na które nawet jakoś szczególnie się nie cieszyłam a było taak pięknie że aż nie potrafię w to uwierzyć z Alą, Anią, Pawłem, Patrykiem x2, Kamilem i Jarkiem :* Przede wszystkim dziękuję za najlepszą zabawę Ali i Ani, a chłopakom za uratowanie tyłków, twarzy, włosów i ogółem Nas przed jakimiś psychicznymi dziewczynami, bo dzięki Wam przynajmniej jakoś dotarłyśmy do tego energy całe i zdrowe :* Picie w parku w centrum Katowic zawsze spoko, strach przed dziewczynami, strefa vip, wkręcenie Ali tam bez opaski na ręce, darmowy szampan, majjk metr od nas, słit focie, piosenki, przystojny DJ, nowo poznani koledzy, maski, autografy, przypadkowe spotkanie Kamila,  najlepsza zabawa na świecie pomieszana z zamartwianiem się i mętlikiem w głowie totalnym, powrót na dworzec na rękach haha, droga do Rybnika rano jest zawsze najlepsza, każdy nie ogarnia i pierdoli bez sensu przez tą godzinę, plus Klimek w cuguu na chwilę, dobre serduszko odprowadzającego nas Pawła który któryś tam raz nadrabia drogę "żeby nic się nie stało" choć od półtorej roku nie stało nam się jakoś niic, siedzenie Szynki u Mnie do 16, nieogary życia i rozkminy życia, dziękuję bardzo z całego serduszka, jesteście najlepsi na świecie :*











sobota, 2 marca 2013

najlepsze rozpoczęcie marca ever

Opuszczanie lekcji z okazji osiemnastych urodzin Karoliny Szymańskiej, świętowanie ich bardzo w sklepie z Nią i Alą, szampan w kubkach, piwo plus droga na busa zawsze ok, tylko my potrafimy sobie wkręcić TAKĄ kapę po kilku łykach alkoholu, uwielbiam Cię za to gnojeczku :*




A wieczorem bardzo niechciany koncert ZEUSa, kolejny raz tak mega zmuszałam się żeby gdzieś iść i tak bardzo nie chciałam, a teraz wiem że było całkowicie warto, dawno się tak dobrze nie bawiłam i tyle nie uśmiechałam, zdecydowanie. Dzięki Ali, Pawłowi, Patoś, i na koniec Robertowi, Piotrkowi i Rafałowi :* dziękuję zdecydowanie, mało kiedy tyle głupoty spotyka się w jednym miejscu, bez kitu - masz wodę? no, w kolanie ; temperatura sięga sufitu ; wszytsko jest na ziemii, nawet orzeszki ziemne ; kręcenie butleką na stojąco w stronę sufitu ; malowanie wszystkiego markerem ' czerwona szminka wszędzie ; sikanie w rękawiczce ; ufix niebieski ufoludek utopiony w kurtce itp itd , dzięki :* 





+ haha plus milion pięćset plotek śmiesznych ludzi, no nie wieeeerzę, buziaczki dla tych którzy wiedzą więcej o Mnie niż ja sama :* 





piątek, 1 marca 2013

Kaluuuusia :*

No więc Kala od jakiś 40 minutek, jest już pełnoletnią osobą, niby to powinnaś wydorośleć, dojrzeć i w ogóle, ale zdecydowanie Ci tego NIE życzę, zostań taka jaka jesteś, możesz być nawet 100 razy głupsza, bo przynajmniej będzie śmieszniej, wszystkiego co najlepsze, dużo zdrówka, szczęścia, pomyślności, niech spełnią Ci się wszystkie twoje marzenia bo zasługujesz na to bardziej niż ktokolwiek, uśmiechaj się w każdej sekundzie gdy tylko możesz, bo wtedy jesteś najlepszym Kaloszem z Vansa na świecie, bez kitu :* Wytrzymuj ze mną dalej właściwie 24/7 bo bez Ciebie mie dosłownie ni ma, wjysz jako :* hehe, no i dużo miłooooości i jak najczęstszego używania Twojego dowodu w DOBRYCH celach, jak zawsze, hehe, uwielbiam Cię głupeczku, w końcu doczekałaś się tego dnia, Wszystkiego Najlepszego i niech będzie niezapomniany :*