niedziela, 30 września 2012
magiczna czwórka
I jak to napisał ktoś bardzo bardzo mądry, "jestem w magicznej czwórce to takie magiczne.." I teraz zgaduj zgadula, kto w niej jest, haha. Chyba tylko ja to mam w sercu i w głowie bo nikt nie jest w stanie trafnie odgadnąć wszystkich za pierwszym razem, NIKT. Oczywistość przestała być taka oczywista, wszystko się zmienia z dnia na dzień, godziny na godzinę, minuty na minutę.. Ja już wiem, dla kogo mam rano wstawać z łóżka, wiem dla kogo mam się starać o dobry humor i wiem co jest dla Mnie póki co ważne, a co zupełnie nie. Może i takie zachowanie jest egoistyczne, nie wiem. Nie interesuje Mnie to zupełnie, co pomyślą inni :-) nareszcie.
sobota, 29 września 2012
czysta kartka
Patrzę na ekran i nawet nie wiem co pisać, to co od pewnego czasu siedzi we Mnie, powoli zaczyna wybuchać i jeżeli w końcu z kimś o tym nie pogadam, zwariuję. Ale tu pojawia się największy problem. Pomińmy, zdecydowanie, zbyt dużo osób to czyta, zbyt dużo chce wiedzieć, co, jak, gdzie, po co, kiedy, boże. Wariuję, wybaczcie.
A co do dzisiejszego dnia, od dawna nie pamiętam gorszego, czuję się jak wrak człowieka, ledwo żyję, katar, kaszel, gorączka i cały dzień poza domem. Ale mimo wszystko, warto, nadal tak sądzę i tego będę się trzymać, buziaki.
piątek, 28 września 2012
tylko jeden mały krok..
Wydaje się to takie proste, jeden mały krok w przód, a jednocześnie tak bardzo boję się go zrobić, że nie da się tego zwyczajnie wyobrazić. Kilka krótkich zdań, a właściwie jedno gdyby tak odciąć "tłumaczenie się" którego tak nienawidzę. I będę miała cały ten syf z głowy, będę mogła się uśmiechnąć i wszystko w miarę, w miarę powoli ruszy do przodu. Powoli? Ale przynajmniej w końcu ruszy, tak od ponad miesiąca stoję w miejscu zupełnie, muszę uważać na każde słowo, gest, spotkanie, znajomość, WSZYSTKO. Dzisiaj kilka słów za wiele wypowiedzianych, przeczytanych, zdecydowanie.. Przeraża Mnie fakt, że nastawienie do siebie zmieniło się nam o 180 stopni i nawet jeżeli oboje byśmy chcieli nie ma opcji tego zmienić. Przykre, ale za to jakie prawdziwe. A póki co, tylko jeden mały krok..
+ lubię wracać w tak miłą przeszłość, uśmiech i buziak lecą za zakończenie dnia. :-)
+ lubię wracać w tak miłą przeszłość, uśmiech i buziak lecą za zakończenie dnia. :-)
czwartek, 27 września 2012
wspomnieńń czas
Lubię wracać do przeszłości, czasem aż za bardzo, ale cieszę się gdy mogę powiedzieć z uśmiechem na twarzy że pewnych znajomości, sytuacji, spotkań, imprez zupełnie nie żałuję i mogłabym je tak powtarzać w kółko i w kółko, bez przerwy, bez zmian, ewentualnie malutkich, wszystko jedno. Teraz tak przeglądam zdjęcia i myślę, że chciałabym wakacje, bezsensowne zupełnie siedzenie na peronie, osiedlu czy lasku w Cz-ce, bądź też domówki u Ali z tamtymi ludźmi czy Energy, bądź dawniej Paradox. Tęsknię za tym, oraz za śmianiem się z najgłupszych zdań i myśli świata. Dlatego też liczę i czekam na przyszły tydzień, bez kitu. I właśnie idealny moment na zieloną i żółtą ikonkę obok waszych imion, haha. Nie powiem że nie ;-))

środa, 26 września 2012
ulotne chwile
Zapomniałam już ile szczęścia może dać chwila spędzona z dala od domu, od problemów, od wszystkich. Tak jak wtedy kiedy byłam malutka i dla chwili spędzonej na motorze byłam w stanie zrobić wszystko, tak teraz kiedy nie mam czasu nawet na krótką przejażdżkę tak zupełnie przypadkowo nadarzyła mi się okazja za którą dziękuję. :-) Warto przypomnieć sobie jak to było jeszcze kilka lat temu.
Poza tym dobry dzień, mimo tych kilku incydentów dobry, zdecydowanie, choć nic nie ma prawa być jak dawniej, to i tak mam uśmiech na twarzy.
Poza tym dobry dzień, mimo tych kilku incydentów dobry, zdecydowanie, choć nic nie ma prawa być jak dawniej, to i tak mam uśmiech na twarzy.
wtorek, 25 września 2012
smile
Dziękuję za dobry dzień Dżoli, zdecydowanie :* Dobrze jest się czasem oderwać od wszystkiego.
Dawno nie żyłam ot tak po prostu, tym co jest, choć przez chwilkę, nareszcie przypomniałam sobie jak to jest! A wpuszczanie nas samych do kina, nie jest zbyt dobrym pomysłem, haha :*
Dawno nie żyłam ot tak po prostu, tym co jest, choć przez chwilkę, nareszcie przypomniałam sobie jak to jest! A wpuszczanie nas samych do kina, nie jest zbyt dobrym pomysłem, haha :*
monotonia
W kółko jedne i te same myśli, dziś dodatkowo wstaję rano, zdecydowanie za wcześnie, patrzę za okno i co widzę? deszcz, najgorzej.. później rozglądam się po pokoju i kolejny raz spoglądam na telefon, widzę jakieś kilka sms'ów zupełnie zbędnych, z niepotrzebnymi słowami które już zupełnie nie działają na mój uśmiech, później włączam ten pieprzony komputer, zastanawiam się po co, ale to zwykłe przyzwyczajenie sprzed kilku lat wraz z tłumaczeniem "może akurat". Później wstaję, nie wiem od czego zupełnie zacząć, nie mam nawet siły trzymać głowy wysoko w górze, bo wiem że będę musiała przez cały dzień, także wolę się oszczędzać w domu, włączam jakieś piosenki, które mają mi poprawić humor a jest wręcz odwrotnie, nie mam pojęcia co się dzieje, czuję się jakby ktoś zabrał mi kawałek Mnie, którego nie umiem teraz zwyczajnie znaleźć. Znam chyba przyczynę, ale nawet jej nie jestem pewna, dlaczego nie może być tak po prostu dobrze? Brak mi słów na ten moment, idę przyklejać uśmiech na twarz dość solidnie, dzisiaj musi trzymać się do wieczora. :-)
jedynym plusem tego wszystkiego dziś, jest to że nie muszę nikogo oglądać w szkole. Już dziękuję Oliwko za dobry dzień, baardzo dziękuję, potrzebuję chyba tego. buziak!
jedynym plusem tego wszystkiego dziś, jest to że nie muszę nikogo oglądać w szkole. Już dziękuję Oliwko za dobry dzień, baardzo dziękuję, potrzebuję chyba tego. buziak!
poniedziałek, 24 września 2012
zero kontroli
Czasem nie ważne jak bardzo czegoś chcemy, jak bardzo nam zależy, nic nie da się zrobić, niczego zmienić, przyspieszyć, zwyczajnie jesteśmy zmuszeni czekać i nie ważne jak bardzo chcemy coś, cokolwiek z tym zrobić, nie mamy na to zupełnie wpływu. Takie sytuacje są najgorsze. Idziesz - bo wiesz, że trzeba. Wstajesz rano - bo wiesz, że trzeba. Uśmiechasz się - by inni nie zauważyli łez w kącikach oczu. Jesz, pijesz - bo wiesz, że tak trzeba. Rozmawiasz z ludźmi - bo wiesz, że nie możesz zamknąć się w sobie. I tak właśnie, Stwarzasz masę różnych pozorów, czasem wszystkie, czasem połowę, czasem bez histerii, czasem z płaczem w poduszkę, różnie, zależnie od sytuacji. A ja myślę, że to wszystko jak i patrzenie się na przemian w trzy tapety telefonu jak i zieloną kropeczkę przy kontakcie jest tak poniżające i żałosne, że czas iść zwyczajnie spać. Dobranoc.
niedziela, 23 września 2012
zły dzień
Zazwyczaj dobrze obarczać winą za coś co się dzieje, kogoś innego - tak jak mówię, zazwyczaj. Czasem nie ma na kogo, bądź trzeba przyznać że wina leży całkowicie po naszej stronie, tym bardziej jeżeli dokładnie tak jest. I tak też właśnie mam zamiar zrobić, a właściwie już robię, bo wiem że nie mam najmniejszej racji w tym co mówiłam. Rozrywa Mnie od środka w niektórych momentach, to przyzwyczajenie, zwyczajne, niezdrowe przyzwyczajenie, które trzeba zostawić daleko w tyle, dobre o tym wiem. Ale coś mnie ciągle powstrzymuje, a tak całkiem swoją drogą - brak motywacji robi swoje, także nie mam na to najmniejszego wpływu i tak jak dziś to ładnie rozkminiałyśmy znów, dobrze jest mieć kogoś kto jest poza całym tym bagnem bo inaczej tego nie nazywajmy, dziękuję. :-)
+ dobrze wykładać wszystko przed nos na tacy i cieszyć się że niektórzy nadal są ślepi.
+ dobrze wykładać wszystko przed nos na tacy i cieszyć się że niektórzy nadal są ślepi.
sobota, 22 września 2012
przyjaźń?
Zdecydowanie dobra kwestia do poduszki, ale ja już lepiej nie rozkminiam, bo dojdę do złych wniosków, których zdecydowanie nie chcemy. Generalnie, dobry powrót do przeszłości, mała zmiana w głowie i wszystkich myślach prawdopodobnie, ciekawe tylko na jak długo. Nienawidzę tego określenia, ludzie się zmieniają, odchodzą, wracają, znikają, przepraszają i tak w kółko, dlatego bliska mi osoba to dobry zamiennik, zdecydowanie. Oraz jestem przerażona faktem, że tak wiele się zmieniło w tak krótkim czasie, wszystko niestety dla Mnie na gorsze, a może nie takie niestety? Sama nie wiem. Dowiem się równocześnie z tym, jak będę wiedziała czego tak w ogóle chce w życiu, bo póki co nie zapowiada się, że szybko się dowiem.. Dziękuję za wieczorne rozkminy razy dwa. I strasznie mi głupio, że czasem coś jest silniejsze ode mnie i nie mam na to zupełnie wpływu już chyba, choć staram się jak mogę. Kocham Was najmocniej na świecie gnojki ;*
czwartek, 20 września 2012
a podobno nie ma sytuacji bez wyjścia
Dwa miesiące wstecz wyśmiałabym każdego który opisałby sytuację z teraz. Haha co wy sobie wyobrażacie? Że ludzie to roboty? Że da się tak po prostu nimi manipulować, włączać i wyłączać pewne zachowania, a najlepiej sterować wypowiedziami? Nie mam wpływu na nikogo zupełnie i nie mam zamiaru nigdy mieć, bo do jasnej cholery każdy ma swoje zdanie, ja też mogę się tylko wypowiedzieć i nic poza to i błagam, nie wymagajcie ode mnie, że zrobię cokolwiek więcej. Bo nie mam na to siły, a jednocześnie wrażenie że ten koszmar nigdy się nie skończy. Zastanówcie się najlepiej wszyscy bez wyjątków kogo tak na prawdę ranicie robiąc to wszystko, ten wir kłótni, sporów, nieporozumień, to było do przeżycia z początku, teraz to już tylko ciągnie w dół coraz bardziej, a podobno mam silną psychikę, haha, podobno mam wyjebane, haha, podobno potrafię wyjść z wysoko podniesioną głową w każdej sytuacji, haha więc dlaczego chcecie to zburzyć ot tak kilkoma zdaniami? Także zostawcie to tak jak jest i dajcie mi z tym święty spokój, buzi
I dziękuję za dobry dzień, tylko to Mnie dziś pociesza. Dobra szkoła i poszkole głupole ;-*
I dziękuję za dobry dzień, tylko to Mnie dziś pociesza. Dobra szkoła i poszkole głupole ;-*
środa, 19 września 2012
mieszanka
Czasem niepotrzebnie stawiamy wszystko na jedną kartę, bo sądzimy że "tak będzie najlepiej" a w końcu i tak wychodzi jak zwykle - każdy jest zadowolony, tylko nie My. Czas chyba nauczyć się asertywności, tak myślę. A poza tym, wiesz co? Dziękuję Ci za dziś z całego serca, chcę już Cię zobaczyć, uśmiechnąć się najbardziej szczerze jak tylko potrafię i mocno wyściskać za takie dni jak dzisiejszy, miałam najgorszy humor życia w pewnym momencie, ale taką "gadką szmatką" sprawiłeś, że na nowo się uśmiechnęłam. Potrzebowałam tego, przez cały dzień byłam daleko od tego całego świata kłótni, niedomówień i bezsensownych oskarżeń. Dlatego buziam za uśmiech i czekam na październik prawdopodobnie :*
wtorek, 18 września 2012
bez Was nie ma Mnie
Wszystkie złe emocje, uczucia, myśli, problemy..to wszystko siedzi we mnie, jestem zdania że trzeba się tego jak najszybciej pozbywać i nie zagracać sobie głowy jakimiś pierdołami. Już zdecydowanie wolę szukać tych małych powodów na co dzień do uśmiechu, niż dołować się coraz to większymi problemami. Bo po co się zamartwiać i płakać? Co nam to da? Nic, zupełnie. Będzie przez to jeszcze tylko gorzej. A mając takich ludzi wokół siebie, aż chce się uśmiechać, Dlaczego?
Wilk - daleko, a jednak czuję się jakby ciągle była obok. Mirka - mimo mojej głupoty, humorków, braku czasu bardzo często jest ciągle, mimo wszystko. Patryk - co tu dużo mówić? najlepszy wentylator w mieście, hehe. Kala - bez Ciebie, nie przetrwałabym ani jednego głupiego dnia w szkole, dobrze wiesz. Dżoli, Lili, Ala, Wojak, Karolina, Magda i cała reszta o której zapomniałam wspomnieć, składacie się codziennie na mój choć jeden uśmiech, dobrze jest Was mieć. :-) dlatego też buziaki w waszą stronę!
Wilk - daleko, a jednak czuję się jakby ciągle była obok. Mirka - mimo mojej głupoty, humorków, braku czasu bardzo często jest ciągle, mimo wszystko. Patryk - co tu dużo mówić? najlepszy wentylator w mieście, hehe. Kala - bez Ciebie, nie przetrwałabym ani jednego głupiego dnia w szkole, dobrze wiesz. Dżoli, Lili, Ala, Wojak, Karolina, Magda i cała reszta o której zapomniałam wspomnieć, składacie się codziennie na mój choć jeden uśmiech, dobrze jest Was mieć. :-) dlatego też buziaki w waszą stronę!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








