piątek, 7 marca 2014

The end

Dzis moze tak samo, ale troche smutno.. Troche? Eh, malo powiedziane. Mieliscie kiedys tak, ze oddalibyscie wszystko jednej osobie a ona w zamian odbiera to wszystko wam sila? Mieliscie tak, ze szczescie jednej osoby bylo ponad wszystko inne i po prostu z odejsciem tej osoby to sie nie zmienia? Zmienia sie tylko tyle ze ta osoba ma gdzies wasze szczescie. Ze poswiecaliscie wszystko komus, ze wasz swiat wokol kogos sie krecil a pozniej dwoma slowami zostalo zniszczone doszczetnie wszystko? No wlasnie. Pewnie tak. Bo zycie nas nie oszczedza :) ani odrobinke. Jestemy mlodzi, powinnismy sie bawic, no i nic nie brac na powaznie. A my pakujemy sie na slepo cos, co mozna lekkim podmuchem rozwalic na milion czesci nie do poskladania. Bylo wspaniale i wiem ze bedzie wspaniale. Trzeba czasu. Chcialabym to przeskoczyc, szkoda tylko ze sie nie da.

poniedziałek, 3 marca 2014

Cudowny weekend

Nie pamietam tak dobrego weekendu, pelnego tylu usmechow, radosci, znajomych, az brak mi slow zeby go opisac! W piatek magic z pawlem, patrykiem, ala, kuba i kilkoma ludzmi. Jestescie najlepsi na swiecie, dawno sie tak dobrze nie bawilam! Brakowalo mi wszystkiego. Alkoholu, chwili z Pawlem, usmiechu, muzyki, wytanczylam sie jak nigdy, dziekuje misiaczki! :*
A w sobote miasto, poddasze jak co tydzien, mini urodziny Kali. Czyli piwko, usmiech, znow znajomi, pizza, posoedzieli troszku i do domu, z bananami na twarzy wiekszymi niz zwykle :D haha, w koncu Pawel u mnie, od nie pamietam juz kiedy, tak bardzo tesknie za budzeniem sie przy Nim, ze nie potrafie tego opisac. Jeszcze tylko 10 dni :*