Najgorsze ferie z najlepszym zakończeniem! Droga przez mękę na peron, czyli lód na drodze, tor przeszkód, magiczne zdanie 'tyyy chodzimy jak w bajce' i uciekający pociąg z przed nosa, droga do klimek, palenie w piecu, stylówa w kapciach u Klimka, bieg na kolejny pociąg i w końcu droga na Energy z Kubicą i Knapikiem, wyborowa cytrynowa z pomarańczy (Y) hehe, zabijanie się w koturnach, piwo w przejściu, Paweł : ej ale czemu nie sikałaś na klatce? mogłaś sikać na klatce i pani w oknach 'ja ci dam klatke, wycnocha stąd', policja pod ene, śmieszny pan w kamizelce, nieogar Szyndry przez milion lat, randka z sedesem bez randki, ogar życia, densimy nie śpimy lecimy, odkrycie nowej sali, tańczenie wszędzie, najlepszy humor na świecie, autografy, słit zdjęcia, ochroniarz bawiący się tyczką przy wpuszczaniu do strefy VIP, no normalnie ala pod nogami, nono, droga na pociąg, mak, śmiech, no i powrót z Alą, Kubicą, Knapikiem, Binkiem, Jarkiem i kolegą, hehehehe. MŁOTEK, pociąg do hogwartu, Hagrid, Skrzat, Centaury, Snape i inne, brudzenie spodni syna, rozkminianie białych plam na spodniach z lakieru, 'ej Harnaś, połóż się na drabinkach ale nie nad nami, nad nami też nie!' norma, szukanie śniegu na dachu pociągu, szukanie zapity do łyka wódki o 5 rano, ohydny sok, ludzie od wszystkiego, nawet zamykania okien, normalnie. plus wygodne oparcie przez godzinę, a teraz zdycham ze zmęczenia całkowicie, ale dziękuję wam wszystkim z całego serduszka :*





