Dzis moze tak samo, ale troche smutno.. Troche? Eh, malo powiedziane. Mieliscie kiedys tak, ze oddalibyscie wszystko jednej osobie a ona w zamian odbiera to wszystko wam sila? Mieliscie tak, ze szczescie jednej osoby bylo ponad wszystko inne i po prostu z odejsciem tej osoby to sie nie zmienia? Zmienia sie tylko tyle ze ta osoba ma gdzies wasze szczescie. Ze poswiecaliscie wszystko komus, ze wasz swiat wokol kogos sie krecil a pozniej dwoma slowami zostalo zniszczone doszczetnie wszystko? No wlasnie. Pewnie tak. Bo zycie nas nie oszczedza :) ani odrobinke. Jestemy mlodzi, powinnismy sie bawic, no i nic nie brac na powaznie. A my pakujemy sie na slepo cos, co mozna lekkim podmuchem rozwalic na milion czesci nie do poskladania. Bylo wspaniale i wiem ze bedzie wspaniale. Trzeba czasu. Chcialabym to przeskoczyc, szkoda tylko ze sie nie da.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz