środa, 30 lipca 2014

NAJcieplejszy weekend lipca

Najcieplejsze miejsce na Ziemii? Zdecydowanie Wodzisław! Nic ciekawego w sumie się nie działo, ale całuję stópki grubemu za to że w ogóle wyciągnął Mnie z Rybnika. Od początku jakieś dziwne akcje, doszłam chyba do wniosku że po co w ogóle mi to prawko jak mam super kierowcę który udowadnia w centrum Rybnika że moje super auto potrafi jechać nawet 130 i nie lecieć nad jezdnią :D ah szkoda gadać, ale ogarnęliśmy szybko, później lekcja stanowczości u Jarka która nie poszła na szczęście na marne, wyruszyliśmy spóźnieni jakieś 2h, kolejne 2 rozstawialiśmy namiot a później zamiast wbić na koncert, wbiliśmy do namiotu. Byłam "usią wszystkich", zostałam oficjalnie zaprzytulana na śmierć, coś o czym marzyłam od dawna w końcu się spełniło i zniknęło tak szybko jak się pojawiło, "woda za jointa" na pobudkę, kanapa, eyeliner na twarzy grubego, wszystko prze najlepsze, wyspalam się na wygodnej podusi, niezastąpionej tak swoją drogą i niestety musieliśmy wracać. Ale za rok bęziemy do końca i wiem że może być tylko lepiej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz