sobota, 9 marca 2013

Energy 2000 MIKE CANDYS

Hahaha, miało być zwykłe, nudne energy na które nawet jakoś szczególnie się nie cieszyłam a było taak pięknie że aż nie potrafię w to uwierzyć z Alą, Anią, Pawłem, Patrykiem x2, Kamilem i Jarkiem :* Przede wszystkim dziękuję za najlepszą zabawę Ali i Ani, a chłopakom za uratowanie tyłków, twarzy, włosów i ogółem Nas przed jakimiś psychicznymi dziewczynami, bo dzięki Wam przynajmniej jakoś dotarłyśmy do tego energy całe i zdrowe :* Picie w parku w centrum Katowic zawsze spoko, strach przed dziewczynami, strefa vip, wkręcenie Ali tam bez opaski na ręce, darmowy szampan, majjk metr od nas, słit focie, piosenki, przystojny DJ, nowo poznani koledzy, maski, autografy, przypadkowe spotkanie Kamila,  najlepsza zabawa na świecie pomieszana z zamartwianiem się i mętlikiem w głowie totalnym, powrót na dworzec na rękach haha, droga do Rybnika rano jest zawsze najlepsza, każdy nie ogarnia i pierdoli bez sensu przez tą godzinę, plus Klimek w cuguu na chwilę, dobre serduszko odprowadzającego nas Pawła który któryś tam raz nadrabia drogę "żeby nic się nie stało" choć od półtorej roku nie stało nam się jakoś niic, siedzenie Szynki u Mnie do 16, nieogary życia i rozkminy życia, dziękuję bardzo z całego serduszka, jesteście najlepsi na świecie :*











1 komentarz: