Co do soboty to szalona pogoda, w sumie normalnie siedziałabym w domu i załamywała się deszczem, a tak - miasto, z Dżoli i Kubą do groty, później przyszła Lilusiowa, Ejtek, Martyna i Gołąb z całą resztą i było pięknie, tak jak być powinno. Zapomniane rozmowy again ale jak dla Mnie to i lepiej w sumie, uśmiecham się na samą myśl o tym magicznym miejscu i nawet w lato będę chciała tam przychodzić, bo jest najlepsze! A teraz biegnę po Kalę na przystanek, bo poziom ojego zdenerwowania na dziś przekroczył wszystkie możliwe bariery i granice, buzi
+ jak już tak bawię się w psychologa na pełny etat w grocie to rada dla wszystkich dziewczyn, ta która powtarzam od zawsze i którą znają te, które mają znać. Bierzcie ją głęboko do serduszka, bo jest najważniejsza! No i jak źle się czujecie, nie rzygajcie na swoje buty, włosy i ręce, bo nie za każdym posprzątam haha, najlepsze :*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz