W kółko jedne i te same myśli, dziś dodatkowo wstaję rano, zdecydowanie za wcześnie, patrzę za okno i co widzę? deszcz, najgorzej.. później rozglądam się po pokoju i kolejny raz spoglądam na telefon, widzę jakieś kilka sms'ów zupełnie zbędnych, z niepotrzebnymi słowami które już zupełnie nie działają na mój uśmiech, później włączam ten pieprzony komputer, zastanawiam się po co, ale to zwykłe przyzwyczajenie sprzed kilku lat wraz z tłumaczeniem "może akurat". Później wstaję, nie wiem od czego zupełnie zacząć, nie mam nawet siły trzymać głowy wysoko w górze, bo wiem że będę musiała przez cały dzień, także wolę się oszczędzać w domu, włączam jakieś piosenki, które mają mi poprawić humor a jest wręcz odwrotnie, nie mam pojęcia co się dzieje, czuję się jakby ktoś zabrał mi kawałek Mnie, którego nie umiem teraz zwyczajnie znaleźć. Znam chyba przyczynę, ale nawet jej nie jestem pewna, dlaczego nie może być tak po prostu dobrze? Brak mi słów na ten moment, idę przyklejać uśmiech na twarz dość solidnie, dzisiaj musi trzymać się do wieczora. :-)
jedynym plusem tego wszystkiego dziś, jest to że nie muszę nikogo oglądać w szkole. Już dziękuję Oliwko za dobry dzień, baardzo dziękuję, potrzebuję chyba tego. buziak!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz