środa, 18 września 2013
największy chaos w moim życiu
Najgorsza sytuacja? Sytuacja która sprawia mi ból? Myśli, które sprawiają, że wolałabym żeby ktoś wbijał mi noże w serce, jednen po drugim, na okrągło? Nie. To zdecydowanie nie opisuje tego, co dzieje się od poniedziałku rana w mojej głowie. Rozrywa Mnie, moje wnętrzności, rozrywa i zabiera wszystko co najcenniejsze mam w życiu. Brakuje tylko kilku elementów i rozpadnę się tak, że nie wiem czy kiedykolwiek się pozbieram. To wszystko jest takie niesprawiedliwe, dlaczego ludzie, tak wspaniali, którzy nie zrobili zupełnie nic złego musza tak bardzo cierpieć? Dlaczego nie mogą spełniać swoich marzeń? Dlaczego gdy są u celu, na który czekali od kilku dobrych miesięcy, nagle on znika? A raczej, ktoś go po prostu ot tak oddala, tak by nie dało się go już osiągnąć? To dla mnie chore, na prawdę chore, jak tak w ogóle, może się dziać.. Nie wierzę już w nic, w żadne szczęście czy inne takie, jak ktoś ma pecha to ma i tyle, przykro mi że właśnie Ty zaliczasz się do takich osób. Zrobię wszystko, stanę na głowie, żeby po tym całym koszmarze, uśmiech nie schodził Ci z twarzy, problemy nie dostarczały kolejnych i kolejnych, większych problemów, bo takim mam po prostu dług wobec Ciebie i obowiązek. Poza tym, zwyczajnie czuję potrzebę niesienia Ci pomocy, a przy okazji tego całego chaosu, widzę kto jest obok, najbliżej jak się da, kto pomaga, dziękuję wszystkim, na prawdę wszystkim. Kocham Cię Mamo, Paweł, Wilczuś :* Kala, Oliwka, Lili, Patoś, jesteście najwspanialsze :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzymaj się mała :*
OdpowiedzUsuń