czwartek, 6 lutego 2014

wodospad myśli

Macie czasem tak, że leżycie na łóżku, bądź siedzicie na kanapie.. a za oknem widać tylko księżyc i gwiazdy, w ręku trzymacie coś ciepłego do picia i po prostu myślicie? Nie potrzeba wtedy muzyki, telewizji, telefonu czy kogoś obok. To jest po prostu wasze pięć minut, tylko i wyłącznie przeznaczone dla swoich myśli, postanowień i przemyśleń. Czasem płyną łzy, czasem myślimy 'co by było gdyby' i to chyba najgorsza opcja z wielu - wszystko wtedy idealizujemy, mamy wrażenie że popełniliśmy w życiu tyle błędów, że więcej już się zwyczajnie nie da. Mamy wrażenie że 'gdybym wybrała inaczej' to wszystko byłoby w porządku. Szczerze? GÓWNO PRAWDA. Pracujemy całe życie na to, co nas spotyka. Nie wymagajmy od innych by się zmieniali, jeżeli sami siedzimy z założonymi nogami, nic nie zmieniając w sobie. I nie, nie mam na myśli ćwiczeń, diety czy wizyty u kosmetyczki. To nie to co nas zmienia. Takie efekty zmian są na chwilę, a później przeszłość i prawdziwe 'ja' wraca niczym bumerang, bo zmiany trzeba zaczynać w sobie, trzeba zaczynać głęboko od swojego serduszka - które mimo wielu przypuszczań, każdy posiada. I nie jest ono gorsze bądź lepsze, bo zawsze może być takie, jakie My chcemy, bo to My decydujemy o sobie - nie chłopak, nie przyjaciółka czy mama, tylko MY. Chciałabym o tym pamiętać zawsze, mimo wszystko.. Bo bardzo często gubimy się, jeżeli chodzi o decydowanie w naszym życiu. Ulegamy ludziom, opiniom, presji codzienności jaka wytworzyła się na przestrzeni lat. Przykre, ale prawdziwe, niestety.. Najważniejsze zdecydowanie jest oparcie w przyjaciołach, w chłopaku czy rodzinie. Bo nie ważne jacy będziemy, te osoby zawsze powinny nas wspierać, być obok i doradzać co jeszcze może wpłynąć na nas pozytywnie, bo jeżeli nie zaczniemy sobie pomagać w tak prosty sposób, nie chcę widzieć tego świata za kilkanaście lat. Wierzcie Mi. Ludzie są straszni, bez uczuć, bez rozumu, brną ślepo w dawno wyznaczone cele, raniąc wokół milion osób, nie patrząc na nic.. A CI ludzie kiedyś się odpłacą, słono się za to wszystko odpłacą i przysięgam, że będę wśród nich. Nienawidzę kiedy ktoś nie potrafi wprost powiedzieć o co chodzi, tylko kłamie, łże w oczy i udaje niewiniątko przy innych, doprowadza Mnie to do szału, najchętniej powybijałabym takich ludzi od zaraz, bo nawet nie próbują patrzeć na siebie, tylko od razu z góry na dół krytykują innych, żałosne i chore.. Ale co poradzić? Załamać ręce, podnieść głowę wysoko i na pewno nie dać wypłynąć ani jednej łzie na policzek. Bo nie warto i tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz