środa, 13 listopada 2013

dobry długi weekend

Nie pamiętam tak dobrego długiego weekendu od bardzo, bardzo dawna. Ludzie - jesteście niezawodni! Choć jak zwykle, dużo obietnic zostało złożonych, myślałam że nic z tego nie wyniknie. I czekała na Mnie tak wielka niespodzianka, że nie wiem jak dziękować.

Ale od początku - czwartek wieczór i Halloween w KC. Niby niezapomniana impreza, ze znajomymi, pierdolenie.. Wyszło tak, że byłam tylko z Lili i Patoś, zapomniałam o całym świecie w między czasie, Santana, zero miejsca gdziekolwiek, kombinowanie max! Ale dałyśmy radę, nie zapomnę tej imprezy. Dlaczego? Bo chyba w życiu nie byłam na gorszej, ale pominę to, bo szkoda słów.

W piątek po przyjeździe myślałam, że rozpadnie mi się świat. Przez godzinę. Dzięki Wam. Jesteście wspaniali! Kłamstwa, fałszywość i inne takie, mogła w ten dzień pokazać tylko jedna osoba którą palcem może wskazać wielu ludzi.. ale, po co? Szkoda czasu na takiego człowieka. Karma wraca zawsze, radzę zapamiętać takim jak Ty i życze tego z całego serca, wierzcie mi na słowo :) Ale nic, wspaniały wieczór spędzony na poddaszu, chwilowo w grocie, vipie i wszędzieee - pięknie. Drinki, piwko, żubrówka i w końcu - MOI LUDZIE :* Lili, Ala, Kala i Patoś, największe chodzące szczęście Ufsiaka tego dnia, kocham kocham kocham was :*

Sobota spędzona w podobnym gronie, również na mieście, najlepsza zabawa z mieszanką wybuchowych uczuć, nie da się zapomnieć i nie wspomnieć o tym. Głównie poddasze & vip, ale daliśmy radę, jestem z siebie dumna! Zdecydowanie.

Także cały weekend, spędzony z misiami, bo bez nich mogłoby Mnie już tu nie być, przekonałam się nie pierwszy raz, że przyjaciół mam najlepszych na całym świecie :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz