niedziela, 17 lutego 2013

mniaaaaam

Mam jakiś stan depresyjny, ponieważ nie wiem co robić, zupełnie nie wiem. Ze sobą i swoim życiem, nie wiem jak się dostosować do innych i nie wiem zupełnie czy w ogóle chcę to robić, bo mój obecny stan jest zdecydowanie lepszą opcją dla Mnie samej. Teraz pytanie czy coś z dobrego serduszka dla innych ufixa cokolwiek zostało i czy to dobrze, czy jednak źle? Czasem lepiej po prostu nie mówić nic, niż powiedzieć coś nie tak i później tego żałować - złota zasada.

A mój obecny stan zwalczam pysznym deserem numer jeden (truskawki, bita śmietana, polewa czekoladowa z milkii) bądź ten sam zestaw, ale z lodami MNIAAAAM! do tego dobry serial, dres i cieplutka kołderka, plus totalnie odizolowanie się od właściwie wszystkich.



dzień pretensji do Usi o wszystko uważam za prawie zakończony, ale no dalej, macie jeszcze 4h żeby się na mnie po wyżywać, śmiało! nie mam uczuć i można mnie gnoić 24/7, sprawdzajcie moją wytrzymałość dalej, hihihihi, jestem strong women, normlanie 

2 komentarze: