niedziela, 16 grudnia 2012

zmęczony weekend

W piątek do 1 - Chilli z Alą, Mirką i Kam :* 



później nagła zmiana planów i domóweczka w Radziejowie, 
z Nimi + Kraśko i dziwni koledzy, hahahahaha :* 
jazda taxii o 1 w nocy, nie wiadomo do kogo, nie wiadomo gdzie, 
próbując ogarnąć jakkolwiek plan miasta, haha 
chlanie, ogarnianie, kilkugodzinne rozmowy o wszystkim 
z kimś kogo widzisz pierwszy raz na oczy, zawsze spoko 
BYŁO GODNIE, WIECIE?



I w sobotę popołudniu Kato Kato Katooowice 
z Kaloszem i Klimsonem, wybieranie świątecznych prezentów których nie wybrałyśmy, 
jazda pociągami najlepszymi na świecie z przedziałami, om nom nom 
DZIĘKI MISIACZKII, CZĘŚCIEJ CHCĘ 














KOLEJNY TAK MEGASUPERNAJLEPSZY WEEKEND, 
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM :* 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz