poniedziałek, 8 października 2012

jedna myśl



Bez użalania się, bez łez, bez emocji. Nareszcie. Wyciszona? Wyprana z wszystkiego? Od myśli, przez uczucia do czynów? Być może. Spokój, wszechobecny z każdej możliwej strony, bez nuty złości, bez niepotrzebnych myśli zaprzątających moją głowę. Patrzę w lustro i zwyczajnie się uśmiecham, idę miastem, przypomnę sobie pewną sytuację która miała miejsce akurat tu, gdzie się znajduję i wysyłam do wszystkich w promieniu kilku metrów kolejny uśmiech. Twój sms, jego wiadomość na fejsbuku, uśmiech zupełnie nieznajomej mi osoby - to wszystko składa się na mój "dobry dzień". Ktoś powie - zmieniłaś się. I co z tego? sama nie wiem co się ze mną dzieje, może się zmieniam, może nie. Może to po prostu przerwa w byciu sobą, a może to właśnie nowy Ufix? Może wydawać się gorsza, na pierwszy rzut oka, ale na pewno próbująca szczęścia. Nie zależna od nikogo - JESZCZE  nie do końca, ale to kwestia czasu. Wybaczcie, zajmuję się sobą, nie innymi, mam nerwy do kilku osób, do innych nie mam, takie jest życie - zmienia się z minuty na minutę, a ja próbuję nieustannie dogonić swoje myśli czynami, także życzcie powodzenia i trzymajcie kciuki, zamiast podkładać mi nogi z myślą - aby coś jej nie wyszło, bo nie może się zmienić. Proszę Was, dość już bo i tak to zrobię, czy się to komuś podoba czy nie, wybaczcie jeżeli teraz nie spełniam czyiś oczekiwań, taka jak dla Mnie jest kolej rzeczy.  :-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz