Dochodzi 1 w nocy, ja właśnie wypiłam pyszną kawę (wiem, to nienormalne żeby pić kawę o tej porze, ale pozostawię bez komentarza) i wracam do łóżka, dalej patrzeć w niebo i słuchać jak krople deszczu rozbijają się o szyby. Idealny moment, by na chwilę odetchnąć, zatrzymać się w miejscu, znaleźć ważne dla nas wartości, pomarzyć, wyobrazić sobie jak chcielibyśmy by to wszystko wokół nas wyglądało.. Ale zaraz, czy aby na tym wszystkim nie skupiam się od kilku dobrych dni? No właśnie, chyba czas zacisnąć zęby jak dotychczas, unieść głowę wysoko ponad chmury, żyć z dnia na dzień, podziękować przeszłości że tak dobrze przygotowała nas do przyszłości przez to całe cierpienie, łzy, smutek, ból, te wszystkie złe emocje przez które już przeszliśmy. To na prawdę ma sens, wierzcie Mi, choć czasem trudno to dostrzec. Ja chyba dopiero dziś zdałam sobie sprawę, dlaczego nie potrafię ot tak poddać się szczęściu, dlaczego boję się tego wszystkiego, uciekam przed wszystkimi możliwymi uczuciami i teraz dobrze wiem, że będę to robić nadal, wiecznie przerażona że 'znów ktoś zrani mnie na tyle mocno' bezsensu. Bo kiedy to było? Haha, tak dawno, że nawet nie pamiętam. Przeszłości nie da się wymazać, zdecydowanie. Nawet nie chcę, nie próbuję. Moje serce, kiedyś jeszcze zupełnie nie doświadczone w niczym zupełnie, zostało oddane w niewłaściwe ręce, zranione i nie oddane, a wy sądzicie, że Ufix nie potrafi się zakochać? Nie wiecie jak bardzo się mylicie, ojj nie. Jestem zwykłą dziewczyną, która potrafi bezgranicznie kochać, ale zwyczajnie nie ofiaruje tej miłości ot tak, byle komu, tylko wytrwale czeka i w tym oczekiwaniu zamierza się dobrze bawić, bo jak dla Mnie miłość w wieku 17 lat zupełnie nie istnieje, jak już zauroczenie, teraz jest czas, by nazbierać miliony wspomnień, znajomych, tak by niczego nie żałować bo to własnie ten czas, by spełniać marzenia, zbierać doświadczenia i wyciągać wnioski z życia by nie popełniać bolesnych błędów w przyszłości. O jutro się nie martwię, nie teraz, odpływam za dwie minutki zupełnie w krainę marzeń, patrząc w niebo na którym niestety ciężko dziś dojrzeć jakąkolwiek gwiazdę. Dobranoc.

póki co, chcę 31.10, chcę by się udało, chcę być na chwile w bajce.
pozdrowionka i buziaczki dla magicznej czwórki :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz