poniedziałek, 22 października 2012

make dreams come true


To, co dziś jest rzeczywistością, 
wczoraj było nierealnym marzeniem. 
Mam nadzieję, że ten dobry nastrój u Mnie nie zniknie tak nagle jak zwykle. Myślałam, że pewne etapy mam już za sobą - a jednak, miła zmiana, która sprawiła że uśmiecham się od kilku dobrych godzin i nie widzę powodów, bym miała przestać - no może perspektywa spędzenia jutro w szkole 11 godzin troszkę Mnie przeraża, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni a chyba warto to przetrwać, przynajmniej tak mi się wydaje i mam nadzieję że nie będę tego żałować. Co do spełniania marzeń, to ciągle myślę o tych dziesięciu minutach gdy czułam się jak w bajce, mam tak mieszane uczucia co do bliskich osób, że nie ogarniam, ale zrobiło mi się na prawdę mega miło i powinnam Ci za to jeszcze długo dziękować, ale nawet nie mam pomysłu jak, także poczekam aż będę miała okazję się odwdzięczyć. Poza tym aż pcha mi się na usta zdanie "Nigdy nie mów nigdy" Bo jak widać, pasuje idealnie! Tyle razy zaprzeczałam temu wszystkiemu, a i tak wyszło zupełnie inaczej. Mam też nadzieję, że nie tylko w tej relacji to pasuje i również inne sytuacji i sprawy się wyjaśnią, bo niektórzy na prawdę nie zdają sobie sprawy jak bliscy są dla Mnie. A teraz lecę spać bo jutro zapewne nie wstanę, buziaki!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz